Foto Roztocze
Po co kupować nowe, gdy wystarczy odrdzewiacz, farba i pędzel by ruinę przywrócić do dawnej świetności.
Zapasy deszczówki wygodnie jest na działce przechowywać w butelkach 5 litrowych po wodzie. Łatwo zawozi się te bukłaki taczką na grządki i tam albo wylewa bezpośrednio albo napełnia konewki.
Siatka przeciw szpakom idealnie spisuje się jako ochrona kapusty przed bielinkami. Czasem tylko łapie się w nią jakiś ptaszek, którego trzeba z tej sieci wycinać nożyczkami.
Szalotka z uprawy organicznej
Nasiona cebuli w naszej roztoczańskiej "wytwórni zdrowego jadła" ;-)
Fasola szparagowa tyczna ale bez tyczki, bo na pergoli ;-)
Ta jabłoń wyrosła z nasionka więc istnieje prawdopodobieństwo, że to zupełnie nowa odmiana. A trzeba przyznać, że owoce są bardzo smaczne.
Dynie pochłaniające teren
Parking na rowery i taczki przy "żółtym domku"
Każda wolna przestrzeń jest czymś obsadzona, dzięki temu nie potrzebujemy hektarów aby mieć nadmiar zdrowej żywności i jeszcze dzielić się nią z bliźnimi.
Pomidorów żadna zaraza się nie ima, mimo braku jakiejkolwiek chemii.
Cynie przy pergoli
Kosztela - stara odmiana jabłoni, której współczesne zarazy jakoś nie tykają. Jabłka te są doskonałe na konfitury.
Planeta dynia ;-)
Na tym starym kamieniu żarnowym ptaki rozbijają ślimaki i zjadają je, dzięki czemu bez chemicznych trucizn mamy problem z głowy. Bioróżnorodność sprawia, że przyroda sama reguluje populacje szkodników.
Organiczna papryka - to warzywo wprowadziliśmy do ogrodu w tym roku (2016). Udała się znakomicie.
Zaniedbany sad daje nadmiar drewna, którym zapełniamy kolejne składziki, będące przy okazji schronieniem dla owadów.
O ile mnie pamięć nie myli to jest skrzynka wojskowa, a na niej warzywa, które przypominają pociski i bombki ;-)
Organiczny słonecznik - też trzeba mieć, bo w sklepie kupimy raczej chiński, który zapewne wyrósł w warunkach dalekich od naturalnych.
Organiczne malinki przy muzyce klasycznej z analogowego radia
Osa wcinająca gąsienicę na organicznym brokule.
Organiczne gruchy - odmiana odporna na wszystkie plagi, nie potrzebujemy więc żadnych trutek przemysłu chemiczno-rolnego z piekła rodem.
Organiczna ostra papryczka
Organiczne winogrona. Pamiętajmy, że uprawa winogron jest jedną z najbardziej schemizowanych upraw na świecie! Dlatego koniecznie trzeba mieć swoje, nie skalane chemią. Takie jak ta odmiana są odporne na zarazy i mróz. Jedynie nieodporne są na szpaki ale od czego jest siatka.
Czas zebrać organiczne gruchy aby nie zebrały ich ptaki ;-)
Organiczne gruszki bez śladu chemii - można! - I trzeba!
Z Sennika Egipskiego: "W listopadzie truskawki zbierać - w kwietniu złoty pociąg odkopać."
Organiczna skorzonera z naszej Roztoczańskiej wytwórni zdrowego jadła - istny rarytas!
24 listopada 2016 - rzodkiewki jak widać rosną nadal, bo nakryte są agrowłókniną.
Topinambór zbiera się przez całą zimę. Pieczony w plasterkach z oliwą i tymiankiem jest bez porównania lepszy od frytek ziemniaczanych.
W zimowym ogrodzie - nasiona Miesięcznicy rocznej
Warto zawiesić na gałęzi taki szaszłyk ze słoniny z dwóch ważnych powodów. Słonina ma bowiem taką niespotykaną cechę, że z jednej strony przyciąga sikorki, a z drugiej odstrasza czcicieli rogatego księżyca ;-)
Na tym zdjęciu naliczyć można aż 7 pszczółek i tak było na każdej kępie kwiatów. W naszym ogrodzie ekologicznym są bezpieczne cały rok - chemii z piekła rodem tu żadnej nie uświadczysz.
Rozsada organicznych pomidorów rośnie... Warto samemu wytwarzać chociaż warzywa, bo to co oferuje rolnictwo nie nadaje się nawet na kompost - chemia zabiłaby dżdżownice ;)
W naszym organicznym ogrodzie - czerwona lebioda pośród tulipanów
Dla odmiany coś aktualnego - tak obecnie wygląda w naszym organicznym lesie. Wszystko rośnie jak szalone, bo jak wiemy pada, pada i pada... Trochę nas te deszcze zablokowały, stąd zajęliśmy się podmianą zdjęć w galeriach na większe. Najpierw przymrozki, które załatwiły kwiaty, teraz te niekończące się deszcze - dawno tak kiepskiej wiosny nie zaznaliśmy więc sprzęt wisi na kołku
Tymczasem w naszej Roztoczańskiej Wytwórni Zdrowego Jadła rośnie między innymi organiczny bób. Tutaj na wiosnę spędzamy najwięcej czasu tyrając jak woły, bo w uprawach organicznych nie ma miejsca na żadną chemię - walka z chwastami wymaga utraty sporej ilości potu ;)
Organiczna mięta pachnie niesamowicie - jesteśmy w naszej Roztoczańskiej Wytwórni Zdrowego Jadła. Daliśmy ją do badania dla znajomego laboranta i okazało się, że ma bardzo wysoką zawartość olejków eterycznych. Zresztą wszystkie organiczne warzywa i owoce mają niesamowicie intensywny smak i zapach, a takie na przykład buraki - są bardzo ciemne i mocno barwią barszcz - czego nie można powiedzieć o tych burakach jakie możemy kupić w sklepach i w warzywniakach
Poidełko dla ptactwa ale nie tylko, bo nawet szerszenie tam grzecznie piją w takie upały jak teraz. Warto założyć na beczkę z deszczówką jakąś starą gęstą firankę, bez której z pewnością mielibyśmy w owej beczce wylęgarnię komarów
Organiczna papierówka
Pomidorki przy lince, do których są przywiązane tasiemkami z agrowłókniny. Mimo ryzyka porażenia zarazą ziemniaczaną nie opryskujemy ich miedzianem. Wprawdzie miedzian jest dopuszczony w uprawach ekologicznych ale zabija pszczoły, a pszczoły są ważniejsze niż pomidory!
Oskoła już płynie. Pijąc ją regualrnie nie będziemy zaznawać typowego dla przedwiośnia osłabienia. Na zdjęciu mój sprzęt - rurka ze specjalnego silikonu do celów spożywczych, z korkiem do butelki 5 litrowej (pamiętajmy aby zrobić w korku drugą dziurkę - ciśnienie). Obok najmniejsza, najlżejsza i najtańsza zarazem z możliwych wiertarka (wiertło nieco mniejsze niż rurka aby ta była szczelna po wciśnięciu w otwór). Nóż do wystrugania kołeczka do zatkania otworu - pamiętajmy aby ściągać oskołę nie dłużej niż 2 doby aby nie osłabiać drzewa. Sznurek do przywiązania butelki do pnia żeby się nie wywróciła.
Zbierając wodę brzozową pamiętać należy o zamaskowaniu butelki aby profilaktycznie nie zwracała na siebie uwagi, no i oczywiście aby nie świeciło na nią słońce. Ja stosuję spłowiały worek jutowy (przycięty do wielkości butelki), który kolorytem idealnie pasuje do spłowiałych na przedwiośniu traw. Dodatkowo przysypuję całość trawą. Można nawet i zamaskować rurkę ale ona jest biała na tle białej kory brzozy więc właściwie maskuje się sama. Dobrze jest też wybrać miejsce odludne i zakrzaczone, gdzie człek czy zwierz nie ma chęci włazić.