Foto Roztocze
Zaspa znajduje się na środku asfaltu - do wieczora droga stała się nieprzejezdna
Czarny Staw w RPN
Ten las mnie więzi... - Krasnobrodzki Park Krajobrazowy
Zimowy zmierzch
Niekomfortowe warunki do jazdy rowerem
Ruiny papierni w rezerwacie "Czartowe Pole"
Początek sezonu zimowego
Optymalna miąższość warstwy śnieżnej, do tego równomierna, bez zasp.
Zima ma kilka zalet - nie ma owadów, obezwładniających upałów, powietrze jest czyste, zaś opór śniegu daje możliwość wzmocnienia mięśni bez konieczności pokonywania długich dystansów.
Mokry śnieg
Najlepsze drogi to drogi bez ruchu samochodów
Wzgórze między Hubalami a Wychodami - brama do Roztocza
Szlaki rowerowe zimą są również aktualne ;-)
Zimowy surrealizm - okolcie Feliksówki
Przyjemna wartość - bo nawet intensywny wysiłek nie powoduje zapocenia się.
To jest to! Czysta droga, bez błota i soli!
Zimą trudno wyrobić się przed zmrokiem. Warto mieć zapasowe rękawiczki i podkoszulkę aby wymienić przed powrotem na suche. Bo niestety zimą się człek poci i nie pomogą nawet najlepsze membrany, bo para wodna zamarza i taką membranę blokuje.
Odpoczynki zimą winny być krótkie i w takich miejscach zawietrznych.
Wysokie buty zimowe z membraną Gore-Tex, to jeden z najważniejszych elementów ubioru zimowego cyklisty. Zwłaszcza gdy temperatura oscyluje wokół zera, a na drodze jest taka półpłynna breja.
Myślałby kto, że zimą cyklistę najbardziej rozgrzeje grog z termosu ale nic bardziej mylnego - najbardziej rozgrzewającą jest jazda po gołoledzi na "letnich" oponach ;-)
Czekamy na taką zimę! Zdjęcie z roku 2014.
Idealne warunki do jazdy rowerem zimą
Wreszcie człek się może zmęczyć i naświetlić!
Przecieranie zimowych szlaków
Jadę sobie, patrzę... a tu dzieci ulepiły śnieżnego idola
Jazda po czystym lodzie jest możliwa, o ile będziemy anemicznie przyśpieszać, ospale hamować i niechętnie skręcać... czyli będziemy jechać niczym cyklista stuletni.
Skrajny wysiłek w plenerze zimą czyni z jadła niezbyt zdrowego - pożywienie niezwykle zdrowe, zaś z jadła ciężkostrawnego - jadło natychmiastowo strawne ;-)
Trzeba by coś w końcu zjeść...
Pierwsze śniegi specjalnie nie przeszkadzają w jeździe bo są puszyste. Najgorzej jest pod koniec zimy, kiedy mamy wiele przekrystalizowanych, zbitych warstw.
Rzadki widok zimą - a to błąd, gdyż dzięki jeździe zimowej nabywa się całkowitej odporności na choroby takie jak grypa.
W drugiej połowie zimy człek jest tak przyzwyczajony do zimna, że ten temat go w ogóle nie wzrusza.  Ot - kwestia przyzwyczajenia.
Wszystko zamarznięte na kamień - jedzie się więc nieźle. Widok z ambony, w której najprzyjemniej się coś przekąsza, bo można usiąść i wiatr nie wieje w miskę.
Największym grzechem kierowców w stosunku do cyklistów jest wyprzedzanie ze zbyt małym odstępem, co towarzyszy często wpychaniu się na trzeciego. To śmiertelnie niebezpieczne zagrożenie doskonale eliminują lampki boczne wtykane do kierownicy (takie rowerowe obrysówki). Wówczas kierowcy wyprzedzają z bezpiecznym odstępem. Dzięki temu rowerzyści mniej się stresują i później osiwieją. (Na zdjęciu lampki Spanninga Visio)
Dzisiaj (10.02.2017) istniały niemal idealne warunki do epickich zimowych podróży rowerowych. Słońce, odpowiedni mrozik oraz krystalicznie czyste niebo napawały niezwykłą, niemal wiosenną radością. Napawało oczywiście tylko tych, którzy mogli dziś poszwendać się w terenie ;-)
Takich dróg szukam zimą - nie posolonych, nie odśnieżonych, uklepanych i częściowo zawianych. Najgorsza jest solanka, bo niszczy napęd w bicyklu.
Rezerwat Szum
Droga przed Wychodami - powrót do Zamościa
Między Adamowem i Bliżowem - zdjęcie z wczoraj, tj. 13 lutego 2017. Nie pamiętam tak dobrej zimy do jazdy rowerem jak obecna...
Najlepsze drogi dla rowerzystów znajdują się w Lasach Państwowych. Są utwardzone, często asfaltowe, kręte, wąskie i nie ma tam praktycznie ruchu samochodowego. Pomyślmy ile takich dróg stałoby się niedostępnymi, gdyby sprywatyzowano (skradziono) nasze narodowe Lasy.
Uwielbiam zimę u jej kresu. Nie dlatego, że dni jej są już policzone ale ze względu na jej świetlistość. Słońce bowiem świeci już wiosennie, a dzięki pokrywie śnieżnej jest niebywale jasno. Na domiar dobrego jest ciepło!
W świetle wieczornej zorzy na zlodowaciałej roztoczańskiej wierzchowinie
Pola w okolicy wsi Wychody i Kąty. Podczas takich rajdów do głowy przychodzi jeden kawałek: "The loneliness of the long distance runner" - grupy Iron Maiden
"Rady to race" - sezon 2017/2018
Zima 2017/2108 - okolice wsi Wychody
Zima 2017/2108 - okolice wsi Wychody
Zima 2017/2108 - okolice wsi Kąty
Zima 2017/2108 - okolice wsi Wychody