Foto Roztocze
Prosta strawa w prostych warunkach smakuje najlepiej
Wójczyc od imć Jarosa - nasz tradycyjny napitek nad Tanwią
Zimowa noc przy ogniu nie jest wcale zimna
Po całym dniu marszu w kopnym śniegu koniecznie trzeba coś ciepłego zjeść i wypić, bo człek udręką wędrówki na to zasłużył.
Nie straszna najsroższa zima gdy płonie ogień
Przenośny, składany grill turystyczny własnej konstrukcji
Zaciszny zakątek w roztoczańskiej wiosce
Prowizoryczny namiot z plandeki ogrodniczej i naprędce wykonanych masztów z wkopanych żerdek - wytrzymał całonocną burzę.
Wreszcie docieramy nad Tanew!
Czas na zupkę! łatwo się rozpala rankiem ognisko, bo paliło się w nocy, tak więc nie ostygło za bardzo
Widok z namiotu podczas burzy
Mikro biesiada na bagnach - ale miód z najwyższej półki ;-)
Poranek na biwaku
Genialny wynalazek Marka (nie widziałem czegoś podobnego w necie). 3 śledzie do namiotu wbite w ziemię i malutkie ognisko między nimi. Na śledziach stawiamy menażkę i po chwili strawa jest zagrzana. Producenci wzgardzą takim pomysłem, bo nie da się na tym zarobić ;-) Niesamowicie stabilna konstrukcja, minimalna cena i masa oraz wymiary po złożeniu, błyskawiczny montaż i demontaż, darmowe paliwo w nieskończonych ilościach... To rozwiązanie nie ma wad!
Nie wiem czemu ale odgrzewana na takim ruszcie pizza domowej roboty jest dużo smaczniejsza niż świeża. Może to zasługa roztoczańskiego drwa i powietrza? - Tak to musi być zasługa Roztocza! ;-)
Chrust na ognisko przygotowany, zabezpieczony na wypadek deszczu płatami kory... teraz niech sobie patyczki podsychają. Przydadzą się podczas biesiady.
Nad Tanwią obowiązkową przekąską są wędliny z Księżpola - bo lokalne
W roku 2010 na Tanwi była wielka powódź, stąd musieliśmy obozować na baszcie na Przystani Mielnik w Pisklakach. Ruch kajakowy zamarł, a my byliśmy jedynymi gośćmi. Woda była wszędzie, komary występowały w ilościach niewyobrażalnych ale był klimat, mimo że ryby nie brały. W końcu z nudów zaczęliśmy zwiedzać niedaleką Ziemię Lubaczowską.
Biwak na baszcie widokowej (Przystań Mielnik) podczas wielkiej powodzi w roku 2010. Budowla taka podczas powodzi stanowiła niezmiernie komfortowe miejsce do oglądania tego potopu. Na dodatek komary tu nie wlatywały.
Ogniska to jeden z motywów, gdzie poczciwy stary negatyw pokazuje swoje możliwości. Śnieg, płomienie i kompletnie czarna osmolona menażka oraz zwęglone drwa - to maksymalny kontrast, a dla negatywu to pryszcz. Jako ciekawostkę dodam, że filmy fotograficzne są uznawane za najbardziej zaawansowany technologicznie produkt konsumencki
Biwak na Wysokiej Górze
Tradycyjny sierpniowy biwak nad Tanwią. W tym roku chcielibyśmy również tam zawitać, chociaż występuje tam obecnie bardzo poważny czynnik przeszkadzający w zażywaniu spokoju - masowe spływy kajakowe. To istna plaga!
Obozowisko nad brzegiem Tanwi
Po przejściu gwałtownej burzy o dziwo wszystko pozostało na swoim miejscu ;)
Obozowisko widziane z wody
Podgrzewanie strawy na brzegu Tanwi - tam w kłębach dymu jest oczywiście menażka
Letni biwak nad Tanwią
Paróweczki z Księżpola - obowiązkowe danie nad Tanwią
Bieda-Campervan na Dahanach
Dahany
Odpoczynek na korycie nad Dahanami
Kuchenka spirytusowa
Flasza na miarę Zagłoby - nad brzegiem Tanwi
Podgrzewanie strawy na lodzie - zbiornik Nielisz
Ognisko na stokach Wielkiego Działu
Kojec na piwo - Tanew
Dahany o świcie
Kamrat Piotr z kubkiem zacnego miodu pitnego, przy ognisku w stanie błogości ;)
Obiadek na lodzie zbiornika Nielisz
Grillowanie na mostku na potoku Szum w okolicy Górecka Kościelnego
Gotowanie strawy